8 połówek podzielone przez 2 daje 4 całe jabłka.
I rzeczywiście — gdyby było to zadanie z matematyki w szkole, najpewniej właśnie taka odpowiedź zostałaby uznana za poprawną. Ale internet nie byłby internetem, gdyby wszystko kończyło się na jednym prostym obliczeniu.
Dlaczego inni mówią: 8?
Druga grupa odpowiada: 8. Ich argument jest prosty: pytanie nie brzmi „ile całych jabłek można złożyć z połówek?”, tylko „ile jabłek jest na obrazku?”. A skoro widać 8 oddzielnych elementów, to dla nich odpowiedź brzmi właśnie 8.
To podejście bardziej dosłowne. Dla takich osób każda połówka nadal jest jabłkiem, tylko przeciętym. Przecież pół jabłka nie przestaje być jabłkiem. Nie staje się innym owocem. Nie jest gruszką ani śliwką. Nadal jest jabłkiem, choć niecałym.
I właśnie tutaj zaczyna się cały spór. Jedni liczą matematycznie, inni wizualnie. Jedni widzą całości, inni konkretne obiekty na obrazku.

A może odpowiedź to… jedno jabłko?
Jest jeszcze trzecia grupa, która patrzy na
